Aktualności

Wiadomości ze świata główki

Kibicie liczyli na duże emocje i nie zawiedli się. Krzysztof podczas sobotniej walki, jak przystało na jedno z najlepszych bokserów na świecie, wykazał się profesjonalizmem i wysokiej klasy techniką. Jego przeciwnik - Hizni Altunkaya - przekonał się o sile rywala.
Krzysiek wkroczył na ring pewnie, co potwierdziło jego zapewnienia o solidnym przygotowaniu do pojedynku. Już od pierwszych minut starcia widać było jego maksymalne zaangażowanie. Altunkaya prowokowany do walki jednak unikał ciosów i krył się za gardą. Obrona przeciwnika nie powstrzymała Krzyśka przed skutecznym zadawaniem ciosów, dzięki czemu zdecydowanie zdominował przeciwnika. Altunkaya całkowicie poddał się uderzeniom naszego pięściarza co doprowadziło do tego, że trzykrotnie znalazł się na deskach. Pierwszy raz uległ w drugiej rundzie. Podczas piątej części starcia aż dwukrotnie poddał się atakom Krzyśka. Runda szósta przesądziła o losach Altunkaya, kiedy to dał za wygraną.
Po raz kolejny Krzysiek udowodnił, że jest wysokiej klasy wojownikiem. Liczymy na kolejne równie efektowne batalie w wykonaniu „Główki”.

Udostępnij:

Krzysztof Głowacki powraca na ring - pewny siebie, dobrze przygotowany i z ogromnym zapałem do walki. Już w sobotę 24.06. zobaczymy Krzyśka w pełnej formie na największym bokserskim wydarzeniu - gali Polsat Boxing Night 7 – Nowe Rozdanie. Po przeciwnej stronie ringu w gdańskiej Ergo Arenie stanie zawodnik tureckiego pochodzenia - Hiznim Altunkaya. Początkowo rywalem "Główki" miał być Amerykanin Brian Howard, ale niemal w ostatniej chwili zmieniono decyzję. Hiznim Altunkaya jest pełen uznania dla Krzysztofa Głowackiego i czuje się wyróżniony że może stoczyć walkę z byłym Mistrzem Świata federacji WBO - zawodnikiem, który ma tak duże osiągnięcia.

Przygotowania do walki obejmują m.in. opracowanie strategii jaką kieruje się przeciwnik. W tym wypadku wiadomo, że Altunkaya to zawodnik o dobrej obronie, ale jednocześnie słabszej dynamice. Jest zamknięty na ataki. To taktyka całkowicie odwrotna niż u Briana Howarda, który wychodzi na wymiany ciosów.

To będzie pierwsze starcie Krzysztofa po dziewięciu miesiącach przerwy. Po kilku przymiarkach do powrotu będziemy mieli szansę po raz kolejny kibicować Krzyśkowi. Możemy być pewni, że to będzie na fascynujące starcie.

Udostępnij:

Doczekaliśmy się – nasz Mistrz, po dłuższej przerwie, powraca na ring. Już niedługo, bo 24 czerwca będziemy mogli kibicować Krzyśkowi, który stoczy walkę podczas siódmej edycji gali Polsat Boxing Night: Nowe Rozdanie. Będzie to koleny występ "Główki" w Ergo Arenie Gdańsk. Tam właśnie, we wrześniu ubiegłego roku, odbyło się jego ostatnie i niezapomniane starcie, kiedy to po drugiej stronie ringu stanął Oleksandr Usyk.

Na rzecz występu w Gdańsku zrezygnowano z majowej walki. Walka, która miała odbyć się w kwietniu również nie doszła do skutku ze względu na kontuzję kolana Krzyśka. Jego przeciwnikiem miał być Vikapita Merora z Namibii.

Choć jeszcze nie jest znane nazwisko rywala, Krzysztof jako człowiek niezwykle ambitny ma wysokie oczekiwania wobec przyszłego przeciwnika. Według Mistrza musi to być zawodnik wysokiej klasy, aby sama walka miała prestiżowy charakter – jego założeniem jest wygrywanie z najlepszymi. Na liście życzeń "Główki" znajduje się kilka nazwisk, wśród nich doszukamy się m.in. Denisa Lebiediewa czy Murata Gassijewa.

Ponadto Krzysztof nieustannie myśli o rewanżu z Oleksandrem Usykiem i tym samym o odzyskaniu pasa Mistrza Świata federacji World Boxing Organization w wadze junior ciężkiej. Trzeba podkreślić, że to była jedyna przegrana walka w karierze Krzyśka, na 27 walk jakie stoczył. Pojedynku z Usykiem, jeszcze w tym roku, nie wyklucza Fiodor Łapin – trener Krzysztofa.

Udostępnij:

Po walce z Usykiem mieszkańcy Wałcza stanęli na wysokości zadania i przywitali Krzysztofa Głowackiego z prawdziwym entuzjazmem. Pojawił się na placu Wolności w swoim rodzinnym mieście witany przez kilkaset osób. Wałczanie gratulowali mu wspaniałej postawy podczas walki i zapewniali, że są z nim na dobre i na złe.

"Jesteście niesamowici" - przyznał pięściarz, gwarantując, że wróci jeszcze silniejszy!

Udostępnij:

Podczas gali Polsat Boxing Night odbywającej się w Gdańsku Oleksandr Usyk pokonał na punkty Krzysztofa Głowackiego. Sędziowie punktowali 119-109, 117-111, 117-111 dla mistrza olimpijskiego z Ukrainy. Polski pięściarz rozpoczął walkę brawurowo, jednak Usyk po kilkudziesięciu sekundach przejął inicjatywę. Mimo wszystko to Głowacki podbił serca kibiców, pokazując waleczność i odwagę. Stał się jeszcze bardziej rozpoznawalny i popularny.

Udostępnij:

Krzysztof Głowacki w czasie ostatniej, wrześniowej walki ze złotym medalistą olimpijskim Oleksandrem Usykiem nabawił się kontuzji i w najbliższym czasie poddany zostanie zabiegowi prawego łokcia. Uszkodzony został nie tylko łokieć, ale też nadgarstek, który regenerowany będzie za pomocą serii zastrzyków.

Po zabiegu wałczanina czeka najprawdopodobniej kilkutygodniowa rehabilitacja, dlatego do końca tego roku będzie musiał odpoczywać. W związku z tym kolejna walka 30-letniego pięściarza odbędzie się zapewne dopiero w 2017 roku. Głowacki po walce z Usykiem nie traci pogody ducha i przekonuje, że odzyska mistrzowski pas WBO. Zapewnia, że wyciągnął już z porażki odpowiednie wnioski i przyszły rok będzie należał do niego!

Udostępnij: