Aktualności

Wiadomości ze świata główki

Sobotnia Gala World Boxing Super Series w Rydze pozostanie na długo w pamięci Krzyśka i oczywiście naszej. Kolejny raz mogliśmy zobaczyć na co stać naszego niepokonanego pięściarza. W wielkim stylu pokonał swojego przeciwnika Włocha Leonardo Bruzzese.

Ta walka była jedną z najważniejszych atrakcji wieczoru. Krzysiek, mimo dosyć poważnych kontuzji, walczył jak na prawdziwego wojownika przystało – zdecydowanie i z ogromnym zapałem. Mogliśmy zobaczyć jak panuje nad rywalem zmuszając go ciągłej do obrony ale jego garda okazała się niewystarczająca. Bruzzese dwukrotnie lądował na deskach - za pierwszym razem w drugiej rundzie. Krzysiek okazał się dużo szybszy i bezwzględnie przewyższał formą przeciwnika. W konsekwencji Bruzzese został pokonany poprzez nokaut techniczny w piątej rundzie – to 28 zwycięstwo „Główki” w karierze.

Ponadto wygrana Krzyśka podczas gali sprawiła, że zajmuje wyższą pozycję na liście Boxrec.com - rankingu wagi junior ciężkiej.

Udostępnij:

Pojawiła się sprawdzona informacja z kim Krzysiek zmierzy się podczas prestiżowej gali w Rydze World Boxing Super Series. Będzie nim Leonardo Damian Bruzzese (18-3, 6 KO). Nasz Wojownik przewiduje, że szykuje się dobra walka. Krzysiek i Bruzzese są porównywalni pod względem wzrostu, co sprawia, że rywal będzie boksował z normalnej pozycji – zapowiada się, że batalia będzie zacięta.
Czekamy z niecierpliwością na starcie w wykonaniu Krzyśka, który może wystąpić również naprzeciw Mairisa Briedisa (22-0, 18 KO) lub Mike'a Pereza (22-2-1, 14 KO). Krzysiek jako zawodnik rezerwowy, w przypadku kontuzji jednego z nich, wkroczy na ring w czasie trwania tej najważniejszej ćwierćfinałowej walki wieczoru.
Przypominamy, że walkę Krzyśka z Bruzzese zobaczymy już 30 września. Tymczasem trwają intensywne przygotowania i Krzysiek nabiera formy przed walką pod okiem Dimitrija Kuczera - byłego mistrza Europy.

Udostępnij:

Jeszcze pamiętamy ostatnią zwycięską walkę na Gala Boxing Night, a już naszego Mistrza wagi junior ciężkiej czeka kolejne wyzwanie. Wielkimi krokami zbliża się kolejne ważne wydarzenie świata boksu. Z końcem września na Łotwie odbędzie się prestiżowa Gala World Boxing Super Series, podczas której nie zabraknie naszego pięściarza.
Na turnieju w Rydze, dokładnie 30 września, Krzysiek będzie zawodnikiem rezerwowym walki ćwierćfinałowej. Oznacza to, że wystąpi wówczas, gdy jeden z zawodników dozna kontuzji. Walka toczyć się będzie między Mairisem Briedisem (22-0, 18 KO) i Mike'em Perezem (22-2-1, 14 KO).
Jednak nic straconego. Jeżeli okaże się, że żaden z zawodników nie będzie kontuzjowany, Głowacki mimo wszystko ma zapewnioną walkę. Na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze znane nazwisko przeciwnika „Główki”. Obecnie Krzysiek, aby pewnie wkroczyć na ring, ciężko pracuje nad formą. Uczestniczy w obozie przygotowawczym w Zakopanem wraz z Krzysztofem Włodarczykiem i Kamilem Szeremetą.

Udostępnij:

Kibicie liczyli na duże emocje i nie zawiedli się. Krzysztof podczas sobotniej walki, jak przystało na jedno z najlepszych bokserów na świecie, wykazał się profesjonalizmem i wysokiej klasy techniką. Jego przeciwnik - Hizni Altunkaya - przekonał się o sile rywala.
Krzysiek wkroczył na ring pewnie, co potwierdziło jego zapewnienia o solidnym przygotowaniu do pojedynku. Już od pierwszych minut starcia widać było jego maksymalne zaangażowanie. Altunkaya prowokowany do walki jednak unikał ciosów i krył się za gardą. Obrona przeciwnika nie powstrzymała Krzyśka przed skutecznym zadawaniem ciosów, dzięki czemu zdecydowanie zdominował przeciwnika. Altunkaya całkowicie poddał się uderzeniom naszego pięściarza co doprowadziło do tego, że trzykrotnie znalazł się na deskach. Pierwszy raz uległ w drugiej rundzie. Podczas piątej części starcia aż dwukrotnie poddał się atakom Krzyśka. Runda szósta przesądziła o losach Altunkaya, kiedy to dał za wygraną.
Po raz kolejny Krzysiek udowodnił, że jest wysokiej klasy wojownikiem. Liczymy na kolejne równie efektowne batalie w wykonaniu „Główki”.

Udostępnij:

Krzysztof Głowacki powraca na ring - pewny siebie, dobrze przygotowany i z ogromnym zapałem do walki. Już w sobotę 24.06. zobaczymy Krzyśka w pełnej formie na największym bokserskim wydarzeniu - gali Polsat Boxing Night 7 – Nowe Rozdanie. Po przeciwnej stronie ringu w gdańskiej Ergo Arenie stanie zawodnik tureckiego pochodzenia - Hiznim Altunkaya. Początkowo rywalem "Główki" miał być Amerykanin Brian Howard, ale niemal w ostatniej chwili zmieniono decyzję. Hiznim Altunkaya jest pełen uznania dla Krzysztofa Głowackiego i czuje się wyróżniony że może stoczyć walkę z byłym Mistrzem Świata federacji WBO - zawodnikiem, który ma tak duże osiągnięcia.

Przygotowania do walki obejmują m.in. opracowanie strategii jaką kieruje się przeciwnik. W tym wypadku wiadomo, że Altunkaya to zawodnik o dobrej obronie, ale jednocześnie słabszej dynamice. Jest zamknięty na ataki. To taktyka całkowicie odwrotna niż u Briana Howarda, który wychodzi na wymiany ciosów.

To będzie pierwsze starcie Krzysztofa po dziewięciu miesiącach przerwy. Po kilku przymiarkach do powrotu będziemy mieli szansę po raz kolejny kibicować Krzyśkowi. Możemy być pewni, że to będzie na fascynujące starcie.

Udostępnij:

Doczekaliśmy się – nasz Mistrz, po dłuższej przerwie, powraca na ring. Już niedługo, bo 24 czerwca będziemy mogli kibicować Krzyśkowi, który stoczy walkę podczas siódmej edycji gali Polsat Boxing Night: Nowe Rozdanie. Będzie to koleny występ "Główki" w Ergo Arenie Gdańsk. Tam właśnie, we wrześniu ubiegłego roku, odbyło się jego ostatnie i niezapomniane starcie, kiedy to po drugiej stronie ringu stanął Oleksandr Usyk.

Na rzecz występu w Gdańsku zrezygnowano z majowej walki. Walka, która miała odbyć się w kwietniu również nie doszła do skutku ze względu na kontuzję kolana Krzyśka. Jego przeciwnikiem miał być Vikapita Merora z Namibii.

Choć jeszcze nie jest znane nazwisko rywala, Krzysztof jako człowiek niezwykle ambitny ma wysokie oczekiwania wobec przyszłego przeciwnika. Według Mistrza musi to być zawodnik wysokiej klasy, aby sama walka miała prestiżowy charakter – jego założeniem jest wygrywanie z najlepszymi. Na liście życzeń "Główki" znajduje się kilka nazwisk, wśród nich doszukamy się m.in. Denisa Lebiediewa czy Murata Gassijewa.

Ponadto Krzysztof nieustannie myśli o rewanżu z Oleksandrem Usykiem i tym samym o odzyskaniu pasa Mistrza Świata federacji World Boxing Organization w wadze junior ciężkiej. Trzeba podkreślić, że to była jedyna przegrana walka w karierze Krzyśka, na 27 walk jakie stoczył. Pojedynku z Usykiem, jeszcze w tym roku, nie wyklucza Fiodor Łapin – trener Krzysztofa.

Udostępnij: